2017.05.14 - Góry Kamienne/Suche kolejny raz

       

    Głupi to ma szczęście. Wstaję rano, włączam kompa, odpalam fejsa i pytam syna - iść czy nie iść? Oczywiście odpowiedź zawsze jest tylko jedna - iść. Dobra. Dojechałem do Sokołowska i obrałem kierunek Bukowiec - Andrzejówka i powrót.

    01

    Ambona ratująca życie

    Niestety Matka Natura miała wobec mnie inne plany. W 3/4 podejścia na Bukowiec jak nie łupnie i za moment ulewa. No pięknie. Na dół ślisko. Do góry nie lepiej. Rozglądam się. A tu w odległości 20 m ambona myśliwska. Pierwszy raz w życiu polubiłem myśliwych.b1 Dwie godziny w niej przesiedziałem.

    01

    Nagroda od Matki Natury

    W końcu każda burza kiedyś się kończy to i ta przeszła. Niestety. Trzeba było skrócić trasę bo na podejściach było ślisko. Ruszyłem leśną drogą i w pewnym momencie na drodze drugi prezent od Matki Natury - salamandra plamista. Piękna. Jej urok na załączonej fotce. I jeszcze jedna ciekawostka na koniec wycieczki - skrzyżowanie potoków.

    01

    Skrzyżowanie potokówb4